Dodano: 29.12.2011

SIHH 2012: LANGE Datograph UP/DOWN

Jeden z najwyżej cenionych mechanicznych chronografów – Datograph od A.Lange&Sohne – podczas zbliżającego się SIHH doczeka się odświeżonej, udoskonalonej wersji ze wskazaniem rezerwy chodu i powiększoną nieco kopertą.

Oryginalny Datograph zadebiutował na rynku już ponad 12 lat temu – w roku 1999. Przygotowany przez zegarmistrzów manufaktury A.Lange&Sohne czasomierz w 39mm kopercie prezentował klasyczny, tradycyjny i idealnie zbalansowany design połączony z fantastycznym (wizualnie i technicznie) ręcznie nakręcanym kalibrem L951.1. Dla wielu koneserów zegarmistrzowskiej sztuki to właśnie ten zegarek jest niedoścignionym wzorem perfekcyjnego chronografu – i ciężko się z tą opinią nie zgodzić. Za mniej więcej miesiąc, podczas genewskiego Salone International de la Haute Horlogerie, LANGE zaprezentuje oficjalnie odświeżonego Datographa – zegarek, który już na samych zdjęciach wywołuje niekontrolowany opad szczęki.

Datograph UP/DOWN

Datograph UP/DOWN

Nowe wcielenie Datographa to w istocie poprawiona, nieco usprawniona i minimalnie przeprojektowana wersja oryginału – w myśl złotej zasady, że tego co dobre zmieniać nie należy. Jak sama nazwa modelu sugeruje, podstawową nowinką Datographa UP/DOWN będzie kryjąca się pod drugim członem nazwy rezerwa chodu, a konkretnie jej wskaźnik wkomponowany w cyferblat. Tam, gdzie w pierwowzorze miejsce na czarnej tarczy (między totalizatorami) jest puste, ulokowano okrągły wskaźnik w formie strzałki poruszającej się po skali AB/AUF (z niemieckiego). Reszta kompozycji została praktycznie niezmieniona, z jedynie minimalnie powiększonym okienkiem dużej daty (na godzinie 12). Kompozycja jest symetryczna i idealnie proporcjonalna, a zestawienie czarnej tarczy i srebrnych totalizatorów z błękitnymi wskazówkami dodaje smaczku.

Datograph UP/DOWN

Datograph UP/DOWN

Wskaźnik rezerwy chodu podzielono na 4 sektory, z ostatnim wyróżnionym kolorem czerwonym. Kiedy na to pole wskaże strzałka, konieczne jest dokręcenie mechanizmu oferującego pełne 60 godzin nieprzerwanej pracy. Dodatkowe 24 godziny – w stosunku do oryginału – uzyskano dzięki większemu bębnowi sprężyny naciągowej.

Datograph UP/DOWN napędza nowy – oczywiście własny – manualny kaliber L951.6. Mechanizm ma, oprócz wspomnianych 60 godzin rezerwy chodu, koło kolumnowe sterujące stoperem, regulowany 6 wewnętrznymi „ciężarkami” balans z precyzyjną regulacją umieszczoną na ręcznie grawerowanym mostku i własną sprężyną włosową (wytwarzaną przez markę własnoręcznie), skaczącym licznikiem minutowym, funkcją flyback (powracająca sekunda stopera) i dekoracją na absolutnie najwyższym poziomie. Przez szafirowy dekiel możemy podziwiać ręcznie wykonywane zdobienia, grawery, polerowania oraz 4 złote szatony mocowane termicznie niebieszczonymi śrubkami. Balans zegarka pracuje z dostojną częstotliwością 18.000 A/h.

kaliber L951.6

kaliber L951.6

Nowy mechanizm zamknięty jest w nieco większej, szerszej o całe 2mm kopercie z platyny. 41mm to delikatny ukłon w kierunku współczesności, z zachowaniem zdrowego umiaru. Zegarek oferowany będzie na czarnym aligatorze z platynowym zapięciem. Subtelne i w pełnej mierze uzasadnione zmiany (rezerwa chodu w czasomierzu z naciągiem ręcznym) bez wątpienia sprawią, że Datograph UP/DOWN stanie się momentalnie modelem kultowym, dokładnie tak samo jak jego nieco mniejszy poprzednik.

Źródło: LANGE
Opracowanie: Łukasz Doskocz

Powiązane artykuły

Archiwum informacji

R E K L A M A
Autor artykułu
Autor
Zapisz się na nasz kanał RSS Dołącz do nas na Facebooku
Artykuł mi się nie podobaArtykuł nie wnosi nic ciekawegoArtykuł jest raczej dobryArtykuł jest bardzo dobryArtykuł jest genialny! (Oceń ten wpis)
Loading ... Loading ...
R E K L A M A

Ostatnio dodane