Dodano: 10.12.2010

A.Favre & Fils Phoenix

A.Favre & Fils Phoenix

foto: A.F&F

Manufaktura A.Favre & Fils założona została przeszło 200 lat temu. Po latach zapomnienia spadkobierca zegarmistrzowskich tradycji rodziny Favre – Laurent Favre – reaktywuje firmę i przedstawia klasyczne, piękne czasomierze zawarte w kolekcji Phoenix.

Laurent Faure jest już dziesiątym pokoleniem zegarmistrzów z rodziny Favre. Założycielem marki, od początku zarejestrowanej pod obecną nazwą (oznaczającą A.Favre i Syn) był Abraham Favre. Jako oficjalną datę wpisania marki do rejestru przyjmuje się dzień 1 października 1792 roku. Przez kolejne dziesięciolecia firma przeżywa swoje wzloty i upadki, dotykana była także boleśnie przez los – wielki pożar w Le Locle w roku 1833 dokumentnie zniszczył budynki manufaktury. Przechodząca z pokolenia na pokolenie firma, należąca bez przerw do rodziny, wraz z kolejnymi potomkami Abrahama Favre, kultywuje rodzinne tradycje tworzenia szwajcarskich, mechanicznych zegarków z jednoczesną ekspansją na kraje całego świata (z uwzględnieniem odległych rynków Stanów Zjednoczonych, Kuby i Brazylii). Firma zostaje po pewnym czasie przeniesiona do Genewy. Wykorzystując ugruntowane na przestrzeni dekad koneksje z rynkiem Indyjskim Henry-A. Favre (kolejny członek rodu) buduje w Bombaju w pełni funkcjonalną fabrykę zegarów pod marką Favre-Leuba (istniejącą do dnia dzisiejszego, lecz działającą już na terenie Szwajcarii). Następnie, w roku 1964 wraca do Genewy aby tam otworzyć prawdziwą, szwajcarską manufakturę zegarmistrzowską, zgodną z tradycjami i ideą swoich przodków. Zakłada także jedną z pierwszych szwajcarskich grup zegarmistrzowskich (na wzór dzisiejszego Richemont czy Swatch) SAPHIR Holding, która doprowadza do połączenia manufaktur Favre-Lauba i Jaeger-LeCoultre. Kiedy wreszcie w roku 1976 zarządzana już przez synów Henrego Favre grupa, zmuszona warunkami rynkowymi i ekonomicznymi, zostaje sprzedana niemieckiemu VDO, jej działalność znika z branżowej mapy na przeszło 30 lat. Reaktywuje ją, dokładnie 218 lat po pierwotnym założeniu firmy, Laurent Favre, dla którego Abraham jest krewnym w stopniu tak odległym, że prawdopodobnie nie ma słowa właściwie go określającego. Podkreślający swoje przywiązanie, dumę z rodzinnych tradycji i wyniesioną z rodzinnego domu pasję zegarmistrzowską Laurent, po nabraniu doświadczenia w branży zegarmistrzowskiej i edukacji odebranej w Stanach Zjednoczonych, postanowił sprostać wyzwaniu wskrzeszenia marki A.Favre & Files i przywrócenia jej lat świetności. Pierwsza kolekcja, jaka wyszła z pod ręki Laurenta Favre, otrzymała nazwę Phoenix – zapewne jako symbol odrodzenia rodzinnej historii. Na ten moment stanowią ją dwa zegarki, modele Phoenix 10.02 oraz nowy, przedstawiony niedawno Phoenix 10.1 Quantieme A Grand Affichage Rotatif.

foto: A.F&F

foto: A.F&F

foto: A.F&F

foto: A.F&F

foto: A.F&F

foto: A.F&F

Nowy czasomierz, bazujący na modelu 10.2, różni się od poprzednika dołożeniem kalendarza w dość oryginalnym, opatentowanym przez markę stylu. Designersko utrzymane w bardzo purystycznej, eleganckiej formie czasomierze, bardzo przypominające swoim charakterem zegarki manufaktury H.Moser & Cie (uderzająco podobna jest również czcionka użyta w logo). Wykonana, zależnie od wersji, z różowego lub białego złota i palladu koperta mierzy klasyczne 41mm średnicy i 10.15mm grubości. Jak zapewniają projektanci, jej proporcje i geometria kanciastych uszu została stworzona zgodnie z zasadami stworzonymi przez Pitagorasa i słynnym „Złotym Podziałem” zapewniającym zachowanie harmonijnej kompozycji. Powierzchnia koperty jest częściowo satynowana, częściowo polerowana. Z obu stron zastosowano odporne na zarysowania szafirowe szkło, piękna koronka zaś jest sygnowana dwiema literami F. Jeden wariant kolorystyczny tarczy – metaliczny antracyt – został pięknie wykończony szlifem kołowym. Większa część powierzchni tarczy, w duchu wspomnianego minimalizmem, umieszczone są jedynie nakładane, proste polerowane indeksy godzinowe i dystyngowane logo marki, napisane old-schoolowym fontem. Wycięte w środkowej części wskazówki i centralny sekundnik również emanują elegancką, lekko tylko unowocześnioną (owo wycięcie) prostotą.

Model Quantieme A Grand Affichage Rotatif charakteryzuje zajmujący sporą część prawej strony cyferblatu datownik w formie otwartego, pokazującego jednocześnie 9 dni okienka. Stworzony przez zegarmistrzów A.Favre & Files mechanizm miał do minimum ograniczyć ilość ruchomych komponentów modułu datownika, poprawiając dzięki temu niezawodność i dokładność całości.

foto: A.F&F

foto: A.F&F

W module, będącym częścią własnego kalibru DB 1334/1 Henry, ruchome są jedynie 2 elementy. Sam kaliber, nazwany „Henry” (na cześć wspomnianego wcześniej Henrego-A. Favre, dziadka obecnego właściciela) jest nakręcany ręcznie i wykonany, łącznie z dekoracją, w duchu tradycyjnego, szwajcarskiego zegarmistrzostwa. Mechanizm mierzy 31mm średnicy (13 ¾ linii) i jest nakręcany ręcznie. Podwójny bęben sprężyny z systemem double-click zapewnia 84-godzinną rezerwę chodu (wskaźnik rezerwy widoczny jest przez przeszklony dekiel). Balans pracuje z częstotliwością 28.800 A/h i posiada regulację w postaci łabędziej szyi. Mostki zakończone są okrągłymi główkami („apple heads”) zaś kamienie rubinowe mocowane są w przykręcanych szatonach. Powierzchnie mostków wykończono szlifem „Rayons de la Gloire” (z pol. Fale Chwały) a płytę bazową perłowaniem. Wpusty pod szatony mocujące i termicznie barwione na niebiesko śruby podobnie jak krawędzi mostków są ręcznie wypolerowane. Całość wykończona jest w iście artystycznym, naprawdę urzekającym stylu.

źródło: A.F&F
opracowanie: Łukasz Doskocz

Powiązane artykuły

  • Brak powiązanych stron

Archiwum informacji

R E K L A M A
Autor artykułu
Autor
Zapisz się na nasz kanał RSS Dołącz do nas na Facebooku
Artykuł mi się nie podobaArtykuł nie wnosi nic ciekawegoArtykuł jest raczej dobryArtykuł jest bardzo dobryArtykuł jest genialny! (Oceń ten wpis)
Loading ... Loading ...
R E K L A M A

Ostatnio dodane